piątek, 20 czerwca 2014

KSIĄŻKI: "Zaczekaj na mnie"

Wiem, że trochę mnie tutaj nie było i pewnie nikt tu nie zagląda. Jednak natrafiłam ostatnio na promocję w Empiku "3 za 2" no i skusiłam się na małe zakupy. W moje ręce wpadła między innymi powieść pt. "Zaczekaj na mnie" autorstwa J. Lynn. Historia miłości między dziewczyną po przejściach a najprzystojniejszym chłopakiem w całym kampusie. Brzmi jak bajka. Dziewiętnastoletnia Avery Morgansten ucieka z rodzinnego miasta po tragedii, którą ją spotkała. Jako czternastoletnia dziewczynka padła ofiarą przyjaciela swojego starszego o parę lat brata, który podczas imprezy z okazji Haloween postanowił ją wykorzystać. Dziewczyna jest załamana, ponieważ całe nieszczęście obraca się przeciwko niej. Blaine - bo tak ma na imię ten chłopak - zrzuca całą winę na nią. Rodzice, dla których najważniejsze jest dobre imię wolą otrzymać pieniądze od zaprzyjaźnionych rodziców chłopaka i zmusić swoją córkę do podpisania klauzury poufności, niż wziąć stronę swojej jedynej córki i pomóc jej przejść przez piekło. Listopadowa impreza to był tylko początek nieszczęść, jakie spotkały nastoletnią Avery. Pięć lat później po tym dramacie, dziewczyna postanawia wyjechać do college'u. Wybiera ten na drugim końcu kraju. Postanawia odseparować się przeszłości. Jednak jest coś, co nie pozwala jej o niej zapomnieć. Anonimowe telefony i SMSy, które ją nękają.

Życie Avery odmienia się wraz z pierwszym dniem studiów, gdy przez przypadek wpada na Camerona i wystraszona ucieka z zajęć astronomii. Od tego spotkania zaczyna się ich znajomość. Avery najpierw zyskuje przyjaciela, który przez cztery miesiące stara się z nią umówić. Jednak ona nękana przez demony przeszłości, boi się do niego zbliżyć. Czy ta niegdyś popularna, dziś cicha dziewczyna i ten przystojny casanowa mają jakąś przyszłość? I czy od przeszłości można uciec?

Klasyczne "love story". Zaloty Cama są odrzucane przez cztery miesiące. On jednak się nie poddaje i próbuje za wszelką cenę zdobyć serce Avery. Ciężko jest mi powiedzieć czy to oklepana historia. I tak i nie. Miejscami czytało się szybko i przyjemnie, czasem jednak było aż nadto przewidywalnie. Po przeczytaniu tej książki mam mieszane uczucia. Podobała mi się, jednak mam wrażenie, że oprócz tej miłości, nic więcej w tej powieści nie było. Pod koniec miałam już szczerze dość tego lukru. Postać Cama od początku wzbudziła moją aprobatę. Był mężczyzną, którego pragnęłaby każda dziewczyna. Bez żadnej skazy. Trochę zbyt wyidealizowany.

Nie wiem czy poleciłabym tę książkę, czy raczej nie. U mnie w deszczowe popołudnie sprawdziła się idealnie. Początkowo czytanie szło mi dość mozolnie, jednak po setnej stronie akcja nabrała tempa, a po dwusetnej rzeczywiście żyłam historią Avery i Camerona i pochłaniałam strony jedna po drugiej.

Wydaje mi się, że dla poszukiwacza - a raczej poszukiwaczki - "love story" książka ta nada się idealnie. Jednak jeśli szukacie przygód, poleciłabym zajrzeć do innej pozycji.

Ogólna ocena: 7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz